poniedziałek, 15 lutego 2016

próbny

  Jesteś z Niallem parą od 2 lat , Niall bardzo Cię kocha i dba o Ciebie  , przyjaźnisz się z chłopakami z 1D . Czasami  przesiadujesz u nich cały dzień bo  nagrywają piosenki lub po prostu chcą się z Wami spotkać .  
   Jest ciepły letni poranek , właśnie się przebudzałaś , chciałaś przytulić sie do swojego chłopaka ale zastałaś tylko puste miejsce . Otworzyłaś oczy i zobaczyłaś karteczkę na stoliku przy łóżku  z treścią ,, Hej (t.i) , przepraszam ale musiałem wyjść dzisiaj  z chłopakami w kuchni masz śniadanko , wrócę około 18 Kocham Niall " . Po przeczytaniu listu od Horana wstałaś ubrałaś się i zeszłaś na dół do kuchni , tam czekała na ciebie jajecznica na maśle , kawa i  ukrojony kawałek ciasta czekoladowego . Zjadłaś śniadanie nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić. Postanowiłaś  pooglądać telewizję ale nie było nic ciekawego . 

    Wyszłaś na spacer do pobliskiego parku , spacerowałaś , myśląc o twoim związku z Niallem , gdy nagle poczułaś straszne ukucie w brzuchu . Nie wiedziałaś co się dzieje . Zadzwoniłaś po karetkę w telefonie odezwał sie głos ale ty nie odpowiadałaś na pytania - zemdlałaś . 
 
 * w  szpitalu *

  Obudziłaś się w niebiesko - szarej sali , do której weszła pielęgniarka .
 - Gdzie ja jestem ? - spytałaś
 - Jest pani w szpitalu zemdlała pani , zadzwonił po nas taki chłopak w brązowych lokach - odpowiedziała.
 - Tak a jest jeszcze tu ? - to był Harry .
 - Chyba tak chce Pani sie z nim zobaczyć ? - spytała 
 - Tak - odpowiedziałaś 
- Dobrze zaraz Go zawołam - wyszła na korytarz .
     Po chwili do sali wszedł Harry . Podsiadł się do twojego łóżka . I spytał :
- Hej jak sie czujesz ? -
- Cześć Harry dobrze a gdzie Niall ? - spytałaś ze smutkiem .
- Nie mógł przyjechać bo nagrywa swoją solówkę w nowej piosence. - opowiedział
- A ty skąd się wziąłeś  w parku ? - Nie byłeś z chłopakami ? 
- Byłam skończyłem nagrywać i pposzłem się przejść i wtedy Cię znalazłem .
- Aha - odpowiedziałaś 
     
       W sali nastała cisza . Ty patrzałaś się w podłogę a Hazza w jasno zieloną kołdrę . 
Po chwili do sali wszedł twój  lekarz prowadzący . 
- Pani (t.i. i n. ) ? - spytał  
- Tak a coś się stało ? Co ze mną jest ? - zmartwiłaś sie . 
- Zaraz Pani powiem tylko chciałbym spytać czy ten Pan jest Pani rodziną ? - odpowiedział poważnym głosem . 
- Nie jest moim przyjacielem - nie mogłaś już wytrzymać 
- Dobrze rozumiem a więc chciałbym aby Pan opuścił sale . - poprosił 
- Harry możesz ? - spytałaś 
    Harry skinął głową i wyszedł .

- A więc .. - kontynuował lekarz .
- Tak coś ze mną nie tak ? - byłaś zniecierpliwiona 
- A mianowicie jest pani w ciąży - oznajmił 
- Tak na prawdę .. - nie wierzyłaś - Który to miesiąc - bardzo chciałaś wiedzieć 
- Jest to 3 miesiąc - odpowiedział
     Doktor skierował się w stronę drzwi a ty byłaś najszczęśliwszą dziewczyną na świecie .